- Kategorie:
- 1-50.992
- 101-150.107
- 151-200.9
- 201-250.5
- 301-350.2
- 351-400.1
- 51-100.604
- deszcz.36
- leżący śnieg.14
- mgła.16
- mokro.31
- mżawka.12
- po zmroku.127
- pochmurno.268
- słonecznie.352
- śnieg.18
- trenażer.5
#192 | Skorzęcin
W końcu udało mi się namówić bobika na jazdę rowerem i pod wieczór, po zmroku, wyjechaliśmy w kierunku Skorzęcina. Teoretycznie mieliśmy z wiatrem, choć nie całą trasę i zdarzały się odcinki, gdy jechaliśmy z bocznym wiatrem. Drogi w ciągu dnia ładnie wyschły, ale pod wieczór znów padało i gdy jechaliśmy, to niestety woda pryskała spod kół i rowery dość wyraźnie zmieniły swoje barwy...
Po drodze zademonstrowałem bobikowi moją nową przednią lampę. Wjechaliśmy do ośrodka i udaliśmy sie na molo. Wyjęliśmy termosy i napiliśmy się ciepłej herbaty, żeby się trochę ogrzać, bo na molo wyraźnie czuć było zimny wiatr od wody. Zobaczyliśmy jakiś samochód zmierzający w stronę plaży, a z samochodu ktoś świecił latarką, między innymi w naszą stronę. Pierwsza myśl - ochrona ośrodka. Ale nigdy tam ochrony nie widziałem, a jestem w Skoju dość często. Samochód zatrzymał się koło hotelu, zawrócił, stanął przodem w kierunku mola i kierowca włączył długie światła, oświetlając nas. Hmmm, dziwne. Zawrócili i zaparkowali koło hotelu, wyszli z samochodu i wtedy zobaczyliśmy, że to jakieś dwie parki. Pewnie patrzyli kto siedzi na molo i czy mogą bezpiecznie na nie wejść (nigdy nie wiadomo kogo tu można spotkać). My się już właściwie zbieraliśmy do wyjazdu, a oni przyszli na molo. Wyjechaliśmy z ośrodka i w lesie jeszcze jechało się znośnie, ale gdy wyjechaliśmy z lasu, to poczuliśmy na sobie dość mocny wiatr. Dojechaliśmy do Witkowa, gdzie bobiko zaproponował postój na małą przekąskę. Kupił po Snickersie, które wszmaliśmy pod sklepem i pojechaliśmy dalej. W Gorzykowie standardowo wypatrywaliśmy wściekłego psa, ale i tym razem psa nie było.
Bobiko odprowadził mnie do domu i pojechał jeszcze na rynek.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
62.00 km (0.00 km teren), czas: 03:43 h, avg:16.68 km/h,
prędkość maks: 34.10 km/hTemperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1652 (kcal)
#191 | Dwa trójkąty
W ciągu dnia na drogach było jeszcze mokro, więc postanowiłem poczekać do wieczora, tym bardziej, że miałem do przetestowania nową przednią lampę. Wyjechałem więc o 18:00 i udałem się w kierunku Czerniejewa, na standardowy trójkąt.
A nowa lampa? No cóż, powiem tylko tyle, że to Małe Słońce. W trybie LOW jest tak jasna, jak moja poprzednia w trybie HIGH. A w trybie najjaśniejszym świeci tak, jak xenonowe długie światła samochodu.
Dojechałem do Czerniejewa w większości z wiatrem. Orka zaczęła się za Czerniejewem, gdy dostałem w mordewind. Musiałem przełączyć przednią przerzutkę na średnią tarczę, bo nie dało się ujechać na dużej. W lesie było już znośnie. Dojechałem do Nekli, przejazd przez oświetlony na maxa rynek i dalej trasą K92 pełną samochodów do Wrześni, a właściwie do Psar na zjeździe na Wrześnią, nawrót i kierunek drugi trójkąt, tym razem w drugą stronę. Znów sznury samochodów w jedną i drugą stronę. Tym razem w Zasutowie zjechałem na serwisówkę, która o dziwo okazała się bardziej sucha niż trasa K92. Jednak jazda nią nie była dobrym pomysłem, bo tak mnie oślepiały samochody jadące trasą, że ledwo mi się udało utrzymać na drodze. Czarny mokry asfalt tak pochłaniał światło mojej przedniej lampy, że praktycznie widziałem przed sobą czarną otchłań. Zatrzymałem się na chwilę koło komisu autobusowego, gdzie tym razem przybiegły do mnie dwa pieski. Pobawiłem się z nimi chwilę, zmieniłem baterię w jednej z lamp i pojechałem dalej. Dojechałem do Nekli, a potem był już piękny i szybki odcinek Nekla-Czerniejewo - z wiatrem w plecy. Tym razem, dla odmiany, przez cały ten 8-kilometrowy odcinek spotkałem tylko 3 samochody. Mogłem dzięki temu nacieszyć się z nowego nabytku. A gdy jakiś kierowca dzisiaj postanowił nie zmieniać świateł drogowych na mijania, jadąc naprzeciw mnie, to czekało go wielkie zdziwienie gdy dostawał po ślepiach moją lampą.
Za Czerniejewem znów zaczęła się orka, bo było pod wiatr. Jakoś jednak dokulałem się do Wrześni, przejechałem przez centrum i w domu byłem po 20:00.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
59.93 km (0.00 km teren), czas: 02:56 h, avg:20.43 km/h,
prędkość maks: 35.50 km/hTemperatura:2.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1596 (kcal)
#190 | Skorzęcin
Dzisiaj postanowiłem zrobić trochę dłuższą trasęi pojechać do Witkowa. Oczywiście standardowo - po zmroku. Wyjechałem ok. 18:00. Do Witkowa było z wiatrem. Jednak im bliżej byłem Witkowa, tym bardziej nabierałem chęci na jazdę do Skorzęcina. No i w końcu tam pojechałem. Na niebie był jasny ksieżyc, więc fajnie oświetlał drogę i kawałek trasy w okolicach Kamionki pokonałem sobie tylko w srebrzystym świetle. Gdy dojeżdżałem do ośrodka, wyprzedził mnie samochód, który również się tam udawał, a była 20:30. Czego ci ludzie szukają w Skorzęcinie o tej porze? ;) Wjechałem na molo i zobaczyłem drugi samochód na terenie ośrodka. Napisałem dwa SMS-y i ruszyłem w drogę powrotną. Gdy byłem jeszcze w lesie, spotkałem kolejny samochód, zmierzający w stronę ośrodka.
Powrót był trochę trudniejszy, bo pod wiatr. Ale spokojnym tempem, bez szaleństw dojechałem sobie do Wrześni.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
61.90 km (0.00 km teren), czas: 03:02 h, avg:20.41 km/h,
prędkość maks: 33.50 km/hTemperatura:-1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1649 (kcal)
#189 | Trójkąt
Rower:Kross
Dane wycieczki:
36.32 km (0.00 km teren), czas: 01:40 h, avg:21.79 km/h,
prędkość maks: 38.80 km/hTemperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 967 (kcal)
#188 | Dwa trójkąty po zmroku
Ależ mnie dzisiaj wqrwiali ci kierowcy... Jedno bydle wyjeżdżające z Czerniejewa postanowiło w ogóle nie zmienić świateł z drogowych na mijania, nawet gdy mu zaświeciłem moimi lampami. Cóż, takim kierowcom, pierdolonym burakom, którym się wydaje, że jak już kupili sobie samochód, to cała droga jest ich, nie wytłumaczysz inaczej, niż tylko rzutem zgniłym jajem w ryj.
Poza nim widziałem dwóch innych kretynów - jednego w busie, który przejechał sobie na czerwonym świetle przez skrzyżowanie z trasą K92 w Nekli, drugi za nim, w osobówce, zatrzymał się na czerwonym świetle, ale za sygnalizatorem. Ciekawe skąd będzie wiedział, kretyn, kiedy zmieni się światło na zielone... Reszta kierowców powinna czym prędzej mieć zabrane dowody rejestracyjne. Ja nie wiem jak ich pojazdy przechodzą badania techniczne. Znaczy wiem - diagności patrzą na wszystko, ale nie na to, co stwarza potencjalne zagrożenie na drodze - np. na ustawienie świateł mijania, które oślepiają innych. Co czwarty samochód (i co drugi TIR) ma lewe światło ustawione powyżej poziomu i oślepia jadących z przeciwka. Co trzeci ma tak zniszczone lampy - porysowane i zmatowione - że nawet gdy ma prawidłowo ustawione żarówki, to i tak rozszczepienie światła w tym porysowanym plastiku powoduje efekt jakby miał włączone światła drogowe. A jak sobie jeszcze do tego zamontuje żarówki ultra-bright, to już w ogóle masakra. Co szósty samochód w ogóle nie ma jednego ze świateł (przedniego lub tylnego, przeważnie tego po lewej stronie, czyli ważniejszej (nawet postojówki). A co dziesiąty nie ma oświetlenia tablic rejestracyjnych. A policja szuka nieprawidłowo parkujących zamiast dbać o bezpieczeństwo na drogach. Dżizas...
Rower:Kross
Dane wycieczki:
60.76 km (0.00 km teren), czas: 02:46 h, avg:21.96 km/h,
prędkość maks: 46.00 km/hTemperatura:3.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1618 (kcal)
#187 | Trójkąt. Mżawka
Będąc za Czerniejewem pomyślałem, że gdy dojadę do Nekli, to wykręcę jeszcze w prawo, w kierunku Poznania, bo wiało z zachodu i wracałbym z fajnym wiatrem w plecy (4 m/s). Jednak gdy byłem w połowie drogi, to pojawiła się mżawka, więc zrezygnowałem z przedłużenia trasy i z Nekli pojechałem od razu na Wrześnię. Według przewidywań jechało się bardzo fajnie, z wiatrem. Pieska w Gierłatowie dziś nie widziałem...
Rower:Kross
Dane wycieczki:
36.32 km (0.00 km teren), czas: 01:40 h, avg:21.79 km/h,
prędkość maks: 41.30 km/hTemperatura:-1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 967 (kcal)
#186 | Trójkąt i Grzybowo. Mgła
Potem pojawiła się mgła, obecna już przez resztę trasy.
Gdy dojeżdżałem do Wrześni, to czułem niedosyt jazdy, więc napisałem do bobika, czy nie chce się przejechać do Skorzęcina. Odmówił. Ja tymczasem, chcąc spożytkować energię i nie siedzieć bezczynnie w domu, przejechałem przez centrum i skierowałem się na Witkowo. Dojechałem do Grzybowa i zawróciłem do Wrześni.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
48.84 km (0.00 km teren), czas: 02:14 h, avg:21.87 km/h,
prędkość maks: 42.00 km/hTemperatura:1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1301 (kcal)
#185 | Trójkąt
Za Neklą jechałem poboczem trasy zamiast serwisówki, bo tam byłoby zapewne strasznie mokro, a trasa jest wyżej i zdążyła wyschnąć. Standardowo zatrzymałem się przy komisie autobusowym przez Zasutowem, żeby posmerać pieska. Ten, gdy zobaczył mnie z kilku metrów, od razu mnie poznał, bo zaczął piszczeć z radości. Po paru minutach smerania pojechałem dalej. Po drodze wyprzedził mnie jeszcze zestaw dwóch samochodów - jeden holował drugiego, a ten holowany nie miał oświetlenia, tylko przyczepiony z tyłu trójkąt. Brawa za wyobraźnię...
Do domu dojechałem przed 20.00.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
36.33 km (0.00 km teren), czas: 01:38 h, avg:22.24 km/h,
prędkość maks: 37.80 km/hTemperatura:2.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 967 (kcal)
#184 | Trójkąt wieczorny
Rower:Kross
Dane wycieczki:
36.36 km (0.00 km teren), czas: 01:38 h, avg:22.26 km/h,
prędkość maks: 39.80 km/hTemperatura:-1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 968 (kcal)
#183 | Brzeźno pod wiatr
W domu byłem ok. 12.30.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
38.22 km (0.00 km teren), czas: 01:44 h, avg:22.05 km/h,
prędkość maks: 46.90 km/hTemperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1018 (kcal)

