Rowerowy uziel75blog rowerowy

avatar uziel75

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(18)

Moje rowery

Marvil 2023 km
Santini 2609 km
Merida 45 km
Kross 48632 km
Kellys 39549 km
Esker 22563 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy uziel75.bikestats.pl

Archiwum

Linki

#192 | Skorzęcin

Niedziela, 22 grudnia 2013 | dodano: 22.12.2013 Uczestnicy

W końcu udało mi się namówić bobika na jazdę rowerem i pod wieczór, po zmroku, wyjechaliśmy w kierunku Skorzęcina. Teoretycznie mieliśmy z wiatrem, choć nie całą trasę i zdarzały się odcinki, gdy jechaliśmy z bocznym wiatrem. Drogi w ciągu dnia ładnie wyschły, ale pod wieczór znów padało i gdy jechaliśmy, to niestety woda pryskała spod kół i rowery dość wyraźnie zmieniły swoje barwy...

Po drodze zademonstrowałem bobikowi moją nową przednią lampę. Wjechaliśmy do ośrodka i udaliśmy sie na molo. Wyjęliśmy termosy i napiliśmy się ciepłej herbaty, żeby się trochę ogrzać, bo na molo wyraźnie czuć było zimny wiatr od wody. Zobaczyliśmy jakiś samochód zmierzający w stronę plaży, a z samochodu ktoś świecił latarką, między innymi w naszą stronę. Pierwsza myśl - ochrona ośrodka. Ale nigdy tam ochrony nie widziałem, a jestem w Skoju dość często. Samochód zatrzymał się koło hotelu, zawrócił, stanął przodem w kierunku mola i kierowca włączył długie światła, oświetlając nas. Hmmm, dziwne. Zawrócili i zaparkowali koło hotelu, wyszli z samochodu i wtedy zobaczyliśmy, że to jakieś dwie parki. Pewnie patrzyli kto siedzi na molo i czy mogą bezpiecznie na nie wejść (nigdy nie wiadomo kogo tu można spotkać). My się już właściwie zbieraliśmy do wyjazdu, a oni przyszli na molo. Wyjechaliśmy z ośrodka i w lesie jeszcze jechało się znośnie, ale gdy wyjechaliśmy z lasu, to poczuliśmy na sobie dość mocny wiatr. Dojechaliśmy do Witkowa, gdzie bobiko zaproponował postój na małą przekąskę. Kupił po Snickersie, które wszmaliśmy pod sklepem i pojechaliśmy dalej. W Gorzykowie standardowo wypatrywaliśmy wściekłego psa, ale i tym razem psa nie było.

Bobiko odprowadził mnie do domu i pojechał jeszcze na rynek.

Rower:Kross Dane wycieczki: 62.00 km (0.00 km teren), czas: 03:43 h, avg:16.68 km/h, prędkość maks: 34.10 km/h
Temperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1652 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#191 | Dwa trójkąty

Sobota, 21 grudnia 2013 | dodano: 21.12.2013

W ciągu dnia na drogach było jeszcze mokro, więc postanowiłem poczekać do wieczora, tym bardziej, że miałem do przetestowania nową przednią lampę. Wyjechałem więc o 18:00 i udałem się w kierunku Czerniejewa, na standardowy trójkąt.

A nowa lampa? No cóż, powiem tylko tyle, że to Małe Słońce. W trybie LOW jest tak jasna, jak moja poprzednia w trybie HIGH. A w trybie najjaśniejszym świeci tak, jak xenonowe długie światła samochodu.

Dojechałem do Czerniejewa w większości z wiatrem. Orka zaczęła się za Czerniejewem, gdy dostałem w mordewind. Musiałem przełączyć przednią przerzutkę na średnią tarczę, bo nie dało się ujechać na dużej. W lesie było już znośnie. Dojechałem do Nekli, przejazd przez oświetlony na maxa rynek i dalej trasą K92 pełną samochodów do Wrześni, a właściwie do Psar na zjeździe na Wrześnią, nawrót i kierunek drugi trójkąt, tym razem w drugą stronę. Znów sznury samochodów w jedną i drugą stronę. Tym razem w Zasutowie zjechałem na serwisówkę, która o dziwo okazała się bardziej sucha niż trasa K92. Jednak jazda nią nie była dobrym pomysłem, bo tak mnie oślepiały samochody jadące trasą, że ledwo mi się udało utrzymać na drodze. Czarny mokry asfalt tak pochłaniał światło mojej przedniej lampy, że praktycznie widziałem przed sobą czarną otchłań. Zatrzymałem się na chwilę koło komisu autobusowego, gdzie tym razem przybiegły do mnie dwa pieski. Pobawiłem się z nimi chwilę, zmieniłem baterię w jednej z lamp i pojechałem dalej. Dojechałem do Nekli, a potem był już piękny i szybki odcinek Nekla-Czerniejewo - z wiatrem w plecy. Tym razem, dla odmiany, przez cały ten 8-kilometrowy odcinek spotkałem tylko 3 samochody. Mogłem dzięki temu nacieszyć się z nowego nabytku. A gdy jakiś kierowca dzisiaj postanowił nie zmieniać świateł drogowych na mijania, jadąc naprzeciw mnie, to czekało go wielkie zdziwienie gdy dostawał po ślepiach moją lampą.

Za Czerniejewem znów zaczęła się orka, bo było pod wiatr. Jakoś jednak dokulałem się do Wrześni, przejechałem przez centrum i w domu byłem po 20:00.

Rower:Kross Dane wycieczki: 59.93 km (0.00 km teren), czas: 02:56 h, avg:20.43 km/h, prędkość maks: 35.50 km/h
Temperatura:2.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1596 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#190 | Skorzęcin

Środa, 18 grudnia 2013 | dodano: 21.12.2013

Dzisiaj postanowiłem zrobić trochę dłuższą trasęi pojechać do Witkowa. Oczywiście standardowo - po zmroku. Wyjechałem ok. 18:00. Do Witkowa było z wiatrem. Jednak im bliżej byłem Witkowa, tym bardziej nabierałem chęci na jazdę do Skorzęcina. No i w końcu tam pojechałem. Na niebie był jasny ksieżyc, więc fajnie oświetlał drogę i kawałek trasy w okolicach Kamionki pokonałem sobie tylko w srebrzystym świetle. Gdy dojeżdżałem do ośrodka, wyprzedził mnie samochód, który również się tam udawał, a była 20:30. Czego ci ludzie szukają w Skorzęcinie o tej porze? ;) Wjechałem na molo i zobaczyłem drugi samochód na terenie ośrodka. Napisałem dwa SMS-y i ruszyłem w drogę powrotną. Gdy byłem jeszcze w lesie, spotkałem kolejny samochód, zmierzający w stronę ośrodka.

Powrót był trochę trudniejszy, bo pod wiatr. Ale spokojnym tempem, bez szaleństw dojechałem sobie do Wrześni.

Rower:Kross Dane wycieczki: 61.90 km (0.00 km teren), czas: 03:02 h, avg:20.41 km/h, prędkość maks: 33.50 km/h
Temperatura:-1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1649 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#189 | Trójkąt

Wtorek, 17 grudnia 2013 | dodano: 17.12.2013
Standardowy trójkącik po zmroku, przy świetle księżyca. Czerniejewo-Nekla-Września.
Rower:Kross Dane wycieczki: 36.32 km (0.00 km teren), czas: 01:40 h, avg:21.79 km/h, prędkość maks: 38.80 km/h
Temperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 967 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#188 | Dwa trójkąty po zmroku

Poniedziałek, 16 grudnia 2013 | dodano: 16.12.2013
Czyste niebo, piękny księżyc w pełni, więc nie można siedzieć w domu wieczorem. Myślałem dziś o czymś dłuższym niż tylko trójkąt, ale z drugiej strony nie miałem aż takiego powera, żeby rzucić się na Skorzęcin. Pojechałem więc standardowo w kierunku Czerniejewa, ale po drodze zaświtała mi myśl, że zrobię dziś dwa trójkąty. Do Czerniejewa było z wiatrem, za Czerniejewem prawie do samej Nekli pod wiatr, więc pomyślałem, że drugi trójkąt zrobię w drugą stronę, żeby ten długi odcinek pokonać sobie z wiatrem. Dojechałem do Nekli, dalej trasą do Wrześni. Po drodze pobawiłem się z psem w Gierłatowie. Dojechałem do Psar, czyli miejsca, gdzie zawsze zjeżdżam z trasy K92 na Wrześnię i z powrotem trasą K92 udałem się do Nekli. Dalej już z wiatrem, z wyższą prędkością do Czerniejewa, skąd znów lekko pod wiatr do Wrześni.
Ależ mnie dzisiaj wqrwiali ci kierowcy... Jedno bydle wyjeżdżające z Czerniejewa postanowiło w ogóle nie zmienić świateł z drogowych na mijania, nawet gdy mu zaświeciłem moimi lampami. Cóż, takim kierowcom, pierdolonym burakom, którym się wydaje, że jak już kupili sobie samochód, to cała droga jest ich, nie wytłumaczysz inaczej, niż tylko rzutem zgniłym jajem w ryj.
Poza nim widziałem dwóch innych kretynów - jednego w busie, który przejechał sobie na czerwonym świetle przez skrzyżowanie z trasą K92 w Nekli, drugi za nim, w osobówce, zatrzymał się na czerwonym świetle, ale za sygnalizatorem. Ciekawe skąd będzie wiedział, kretyn, kiedy zmieni się światło na zielone... Reszta kierowców powinna czym prędzej mieć zabrane dowody rejestracyjne. Ja nie wiem jak ich pojazdy przechodzą badania techniczne. Znaczy wiem - diagności patrzą na wszystko, ale nie na to, co stwarza potencjalne zagrożenie na drodze - np. na ustawienie świateł mijania, które oślepiają innych. Co czwarty samochód (i co drugi TIR) ma lewe światło ustawione powyżej poziomu i oślepia jadących z przeciwka. Co trzeci ma tak zniszczone lampy - porysowane i zmatowione - że nawet gdy ma prawidłowo ustawione żarówki, to i tak rozszczepienie światła w tym porysowanym plastiku powoduje efekt jakby miał włączone światła drogowe. A jak sobie jeszcze do tego zamontuje żarówki ultra-bright, to już w ogóle masakra. Co szósty samochód w ogóle nie ma jednego ze świateł (przedniego lub tylnego, przeważnie tego po lewej stronie, czyli ważniejszej (nawet postojówki). A co dziesiąty nie ma oświetlenia tablic rejestracyjnych. A policja szuka nieprawidłowo parkujących zamiast dbać o bezpieczeństwo na drogach. Dżizas...
Rower:Kross Dane wycieczki: 60.76 km (0.00 km teren), czas: 02:46 h, avg:21.96 km/h, prędkość maks: 46.00 km/h
Temperatura:3.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1618 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#187 | Trójkąt. Mżawka

Sobota, 14 grudnia 2013 | dodano: 14.12.2013
Bobiko wyciągał mnie dziś na rower w ciągu dnia, ale po wczorajszej mgle, która nad ranem opadła, było mokro na drogach. Przeschło dopiero później, późnym popołudniem, więc nie mogłem tego tak zostawić i po 18 wyjechałem na standardowy trójkącik, w kierunku Czerniejewa. O ile wczoraj mijałem dość cywilizowanych kierowców, tak dziś musiałem niezliczoną ilość razy upominać się, żeby zmienili światła z drogowych na mijania. Jełopy...
Będąc za Czerniejewem pomyślałem, że gdy dojadę do Nekli, to wykręcę jeszcze w prawo, w kierunku Poznania, bo wiało z zachodu i wracałbym z fajnym wiatrem w plecy (4 m/s). Jednak gdy byłem w połowie drogi, to pojawiła się mżawka, więc zrezygnowałem z przedłużenia trasy i z Nekli pojechałem od razu na Wrześnię. Według przewidywań jechało się bardzo fajnie, z wiatrem. Pieska w Gierłatowie dziś nie widziałem...
Rower:Kross Dane wycieczki: 36.32 km (0.00 km teren), czas: 01:40 h, avg:21.79 km/h, prędkość maks: 41.30 km/h
Temperatura:-1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 967 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

#186 | Trójkąt i Grzybowo. Mgła

Piątek, 13 grudnia 2013 | dodano: 13.12.2013
Wieczorem wyjechałem trochę się rozruszać. Początek był naprawdę szybki, bo 2 dni nie jeździłem i nagromadziła się we mnie energia. Cała trasa minęła właściwie tak jak zwykle, oprócz tego, że w Nowym Folwarku trwał załadunek buraków cukrowych z pola na ciężarówki, a ciężarówek w kolejce stało 13 sztuk. Ciągnęły się przez całą długość wsi...
Potem pojawiła się mgła, obecna już przez resztę trasy.
Gdy dojeżdżałem do Wrześni, to czułem niedosyt jazdy, więc napisałem do bobika, czy nie chce się przejechać do Skorzęcina. Odmówił. Ja tymczasem, chcąc spożytkować energię i nie siedzieć bezczynnie w domu, przejechałem przez centrum i skierowałem się na Witkowo. Dojechałem do Grzybowa i zawróciłem do Wrześni.
Rower:Kross Dane wycieczki: 48.84 km (0.00 km teren), czas: 02:14 h, avg:21.87 km/h, prędkość maks: 42.00 km/h
Temperatura:1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1301 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#185 | Trójkąt

Wtorek, 10 grudnia 2013 | dodano: 10.12.2013
Standardowy wieczorny wyjazd po zmroku. I standardowo najpierw do Czerniejewa. Był to pierwszy wyjazd po pierwszym śniegu tego roku, a właściwie śnieżycy z orkanem, która była w piątek 6 grudnia. Zdążyło już prawie wszystko wyschnąć, prócz obszarów blisko krawędzi jezdni. Jechało się fajnie, bo pierwsza część trasy była z wiatrem. Oczywiście nie licząc coraz większych dziur w nawierzchni. A przed Czerniejewem szok - po obu stronach drogi zaspy. Co tam się działo, że nie zdążyło to od soboty do wtorku nawet stopnieć? Obawiałem się, że dalej będzie już tylko gorzej, ale na szczęście był to jedyny taki odcinek. Za Czerniejewem zaczęło już wiać - wtedy miałem idealnie pod wiatr, na szczęście niebawem wjechałem w las. W Nekli rynek przyozdobiony na święta, wszystko się świeci...
Za Neklą jechałem poboczem trasy zamiast serwisówki, bo tam byłoby zapewne strasznie mokro, a trasa jest wyżej i zdążyła wyschnąć. Standardowo zatrzymałem się przy komisie autobusowym przez Zasutowem, żeby posmerać pieska. Ten, gdy zobaczył mnie z kilku metrów, od razu mnie poznał, bo zaczął piszczeć z radości. Po paru minutach smerania pojechałem dalej. Po drodze wyprzedził mnie jeszcze zestaw dwóch samochodów - jeden holował drugiego, a ten holowany nie miał oświetlenia, tylko przyczepiony z tyłu trójkąt. Brawa za wyobraźnię...
Do domu dojechałem przed 20.00.
Rower:Kross Dane wycieczki: 36.33 km (0.00 km teren), czas: 01:38 h, avg:22.24 km/h, prędkość maks: 37.80 km/h
Temperatura:2.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 967 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#184 | Trójkąt wieczorny

Wtorek, 3 grudnia 2013 | dodano: 04.12.2013
Standardowo wieczorowo, po zmroku - Czerniejewo-Nekla-Września.
Rower:Kross Dane wycieczki: 36.36 km (0.00 km teren), czas: 01:38 h, avg:22.26 km/h, prędkość maks: 39.80 km/h
Temperatura:-1.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 968 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

#183 | Brzeźno pod wiatr

Niedziela, 1 grudnia 2013 | dodano: 01.12.2013
Ok. 10.00 spojrzałem na prognozę pogody, bo na dworze zrobiło się trochę jaśniej. Pisali, że do 12 lub 13 ma nie padać, ale będzie mocno wiało z zachodu - 8-9 m/s. Postanowiłem więc udać się w kierunku Poznania trasą K92, żeby z powrotem dać się ponieść podmuchom wiatru. Wyjechałem ok. 11. Gdy znalazłem się na trasie K92, to poczułem wyraźnie zapowiadaną prędkość wiatru. Dojechałem do Nekli, spojrzałem na niebo i nie wiedziałem, czy jechać dalej, czy zawrócić już do Wrześni. Wybrałem pierwszą opcję. W Starczanowie było ciężko - otwarty teren, prosto pod wiatr i pod górę. Jakoś dałem radę, a nie chciałem za bardzo się wypompować, żeby mieć siły na wyżywkę w drodzę powrotnej. Dojechałem do Brzeźna i zawróciłem na skrzyżowaniu. Prędkość od razu wzrosła powyżej 30 km/h. Jechało się fajnie, ale gdy zbliżałem się do Nekli, dokładnie o 12:00, zaczęło padać. No i padało już do samej Wrześni. Gęsta mżawka. Po kilku minutach musiałem schować do kieszeni mokre okulary, bo niewiele już przez nie widziałem. Przeleciałem przez Neklę i pojechałem do Wrześni coraz bardziej mokrą drogą K92.
W domu byłem ok. 12.30.
Rower:Kross Dane wycieczki: 38.22 km (0.00 km teren), czas: 01:44 h, avg:22.05 km/h, prędkość maks: 46.90 km/h
Temperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1018 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)